Instruktorzy

Oliwia Szewczak (Oliwka)

Współzałożycielka i właścicielka Szkoły Tańca Oye! Choreograf grup tanecznych: Oye Chicas! oraz Oye Rueda!
Uśmiechnięta, energiczna, otwarta, wiecznie pracująca nad samą sobą.
Pierwsze taneczne pląsy rozpoczynała w wieku 5 lat w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie na zajęciach z rytmiki i tańca. Niebawem w tym samym miejscu rozpoczęła treningi gimnastyki artystycznej stając się reprezentantką drużyny sportowej. Codzienne, kilkugodzinne treningi gimnastyki artystycznej oraz tańca klasycznego pomogły pozytywnie i zwinnie przejść rekrutację do jednej z pięciu polskich państwowych szkół baletowych – Warszawskiej Szkoły Baletowej im. Romana Turczynowicza. I tak rozpoczęła się profesjonalna przygoda z tańcem klasycznym, ludowym oraz współczesnym. W tym samym czasie zaczęła rozwijać poważnie drugą swoja pasję – po kilku lub kilkunastu godzinach w szkole biegała uparcie na treningi… koszykówki. .Niestety po kilku latach basketballowe maratony zaowocowały w poważną kontuzję kolana a zaledwie kilka wiosen później w poważną operację. W międzyczasie ćwiczyła oraz wspólnie występowała z jazzowym zespołem tanecznym JazzOne pod kierownictwem Pawła Michno oraz amatorsko trenowała kolarstwo górskie.

I tak oto po tych wszystkich cennych, miłych lub mniej przyjemnych wydarzeniach natknęła się na salsę. Początkowo jak większość ludzi w Warszawie zobaczyła tę liniową, w której brakowało jej zabawy, energii, szaleństwa i wygłupów – zarówno w tańcu jak i w samym klimacie imprez.  Nie do końca była przekonana do tej atmosfery. Niebawem jednak poznała Kubę i tak oto rozpoczęła się zabawa z salsą kubańską. Początkowo tylko kroczki, potem ruch bioder, rąk, a niebawem pojawiła się też pasja do samej wyspy, kultury i pozostałych tańców kubańskich/afrokubańskich.
Kubańskie rytmy to nie tylko taniec, ale również całkowite wyzwolenie, poznawanie nowych, pozytywnie zakręconych ludzi na całym świecie, niesamowite kongresy i warsztaty oraz  przede wszystkim wyzbycie się wstydu, który w Polakach jest tak mocno zakorzeniony. Zajęcia prowadzi od lipca 2009 roku.

 


Kuba Kowalczyk

Swoją przygodę z tańcem i to od razu od klimatów salsowych rozpoczął bardzo późno, bo dopiero w 2007 roku – tuż po przyjeździe do Warszawy. Zobaczył Ruedę pod Kolumną Zygmunta i zakochał się w możliwościach, jakie daje salsa kubańska, radości i wolności płynącej z tego tańca. Od samego początku starał się rozwijać samemu i tworzyć własny styl. Przez pierwsze dwa lata tańczył na imprezach często 7 dni w tygodniu, promując na warszawskich parkietach salsę kubańską i wygrywając jako pierwszy casinero “Salsę w ciemno”. Niedługo potem wraz z Oliwią zaczął prowadzić bloga tanecznego i kursy pod banderą Dancers.pl. W 2010 roku wystartował z pierwszymi kursami prowadzonymi w klubie Sotano, szkole tańca Warsaw Salsa Club i wynajmując od Salsa Factory salę na Dzikiej – tym samym rozpoczynając swój rozwój instruktorski. Po kilku miesiącach owocnych kursów, nadeszła kolejna inspiracja – warsztaty z Havana Belgrado w czerwcu 2010 – mistrzami rueda de casino z Serbii, którzy otworzyli mu oczy na świat rumby, afro, reggaetonu i ukierunkowali podejście do casino i ruedy. Od tamtej pory gwałtowny rozwój taneczny i instruktorski mógł oznaczać tylko jedno – w kwietniu 2012 wraz z Oliwią otworzył Szkołę Tańca Oye! – od tej pory jego grupy ruedowe zdobywały medale na każdym konkursie w jakim brały udział, a sam lub z Oliwią prowadzi warsztaty w wielu miastach Polski.

Kuba prowadzi wiele zajęć od zera, które przygotowują kursantów technicznie do wyboru własnego stylu w casino. Jest niezwykle wymagającym instruktorem, dla którego podstawą dobrej zabawy jest mocne trzymanie się na nogach, dobra koordynacja i brak siłowego prowadzenia. Nie uczy najprostszych rozwiązań, od początku stawia przed kursantami wyzwania, dzięki którym rozwój taneczny przebiega bardzo szybko, a efekty doskonale widać na parkietach.
Zajęcia wyższych poziomów prowadzi w swoim stylu ulicznym, który daje tancerzom ogromne możliwości interpretacji muzyki, doskonałą kontrolę nad prowadzeniem i dużą dowolność w kreacji nowych przejść i figur.

 

Marek ‘Marash’ Rewicki

 

Swoje pierwsze taneczne kroki stawiał już w drugiej klasie szkoły podstawowej,

gdzie dołączył do klubu Tańca Towarzyskiego “Akcent”. Początkowe dwa lata w klubie pod okiem Róży Kucharczyk spędził na szlifowaniu techniki w dwóch stylach: latino – amerykańskich i standardowych. Po czym przeszedł pod skrzydła jednego z najlepszych trenerów i sędziów krajowych Waldemara Wielgosza. Po 7 latach postanowił dołączyć do Klubu Tańca “Syrena” Rafała Konopackiego. Niestety z powodu kontuzji musiał przerwać dotychczasowe 9 lat ciężkich treningów.

Po kilku latach wrócił do życiowej pasji. Szkoła Tańca “Riviera” była miejscem gdzie rozbudził swoją pasję i zaczął występować w pokazach kursantów.

Chętny do poznawania nowych stylów tanecznych w Sierpniu 2007 roku zapisał się na kurs Salsy do Montuno Aye. Sukcesywnie Ola Leszczewicz, Kasia Lorkowska i Gosia Poręba uczyły Go niezbędnych technik. Niedługo później dołączył do pierwszego regularnego Kursu Kizomby. Swoje wyjątkowe umiejętności szlifował u najlepszych z najlepszych Kizombowego i Sembowego Świata.

Od takich Gwiazd jak: Ola Leszczewicz, Kwenda Lima, Iris de Brito, Paula Loureiro i Ricardo Sousa (Afrolatin Connection), Ze Barbosa, mestre Petchu, Helio Santos, Joao Rocha, Jamba Mulimbwe, Miguel Monteiro, Bandeira, Stou, Avelino Chantre, oraz inni; starał się nauczyć od nich co najlepsze i stworzyć swój niepowtarzalny charakter w prowadzeniu i w nauce.

W 2008 roku został zaproszony do współpracy przez Montuno Aye, gdzie jako jeden z pierwszych Mężczyzn w Polsce zaczął prowadzić zajęcia Kizomby i Semby oraz występować i tworzyć do nich choreografię. Prowadził warsztaty w różnych miastach Polski, dzieląc się swoją wiedzą i doświadczeniem. Był instruktorem takich festiwali jak Warszawski Festiwal Kizomby, Warsaw Summer Salsa and Kizomba Festival, Warsaw Salsa Festival.

Słynie z konkretnego podejścia do nauki. Perfekcyjna technika, indywidualność, spontaniczność i kreatywność, to jego cechy. Nie boi się nowych wyzwań i cały czas stara się nadawać Kizombie i Sembie nowy wymiar nie zapominając o afrykańskich źródłach tych tańców.

Z pasją do tańca obudził w sobie Dj’skie zdolności. Jest Dj’em takich imprez jak: Wtorkowa impreza Kizombowa na Chłodnej, w Pałacu Kultury i Nauki, Czwartkowa impreza Kizombowo – Bachatowa w Havanie oraz Sobotnia impreza Bomba Latina w Studiu Tańca Salsa Libre. Ponad to był Dj’em takich festiwali jak Warsaw Salsa Festival.

Wraz z żoną Anną Rewicką od 2012 roku stara się rozprzestrzeniać wiedzę poza Polskę. Prowadzili warsztaty na Białorusi w Mińsku.

Od Września 2012 roku Marash prowadzi własną Agencję Artystyczną AfroMix, w której skupia się wraz z Anią na tańcu, malarskich jej zdolnościach, Dj’owaniu na imprezach tanecznych, informatycznych usługach.

 

 

Anna Rewicka

 

Od młodych lat muzyka i taniec w jej duszy gra! Ania rozpoczęła przygodę taneczną w mieście rodzinnym w Wielkopolsce, kiedy to uczestniczyła w dziecięcych występach. Jako nastolatka zaczęła rozwijać swoją drugą pasję oddając radość poprzez rysowanie oraz malowanie obrazów, gdzie w 2000 roku zorganizowała wernisaż prac w Wielkopolskim Domu Kultury, a w 2009 roku uczestniczyła w plenerze malarskim, zakończonym wernisażem prac w ramach TP Fundacja Dzieciom w Warszawie.

Taniec traktowała zawsze jako luźną zabawę i pozytywną dawkę energii, gdzie w 2010 trafiła właśnie na klimaty kubańskie do Salsa Libre w Warszawie, gdzie pod okiem Radka Wierzbińskiego tańczyła w grupie choreograficznej ‘Salsa Chups’. Naukę casino rozpoczęła również na zajęciach u Oliwki i Kuby jeszcze długo przed otwarciem Casa de Oye, jak również uczestniczyła w warsztatach casino, body movement, reggaeton u Daniela Pancerza, Timbaila, Osbanis Tejeda, Juan Jose Ortiz.

Chęć rozwoju i poznawania nowych stylów, spowodowały iż równolegle zaczęła uczęszczać na zajęcia kizomby do Montuno Aye, podczas których nabywała technik od instruktorów szkoły m.in. guru kizombowego Marka ‘Marasha’ Rewickiego, który sprawił, że taniec zagościł na stałe w jej życiu. Zachwycona tańcem rozpoczęła również naukę semby, gdzie przez kolejne 2 lata zaangażowana w swój rozwój uczestniczyła w wielu warsztatach tanecznych: Międzynarodowy Warszawski Festiwal Salsy, Międzynarodowy Warszawski Festiwal Kizomby, Międzynarodowy Festiwal Salsy i Kizomby w Portugali – DAMAES Summer Bootcamp, m.in. u: Pauli Loureiro i Ricardo Sousa (Afrolatin Connection), Petchu, Helio Santos, Ely Pinto, Kwendy Lima, Jamba Mulimbwe, João N. Rocha.

Żona Marka ‘Marasha’ Rewickiego, prowadziła z Marashem zajęcia kizomby i semby w Mińsku na Białorusi, a od września 2012 wspólnie z Marashem działa w ramach Agencji Artystycznej AfroMix, gdzie łączy taniec i pasję malarską, oddając wyraz tańca również na płótnie.

 

Krzysiek Więckowski

Od najmłodszych lat zafascynowany muzyką kubańską. Swoją taneczną przygodę rozpoczął w  szkole tańca Salsa Bielsko. Jako członek formacji ruedowej tej szkoły, zajął I miejsce w konkursie Primavera Salsa Open 2011 w kategorii rueda de casino. Rok później, już jako członek grupy choreograficznej Oye!,  zajął II miejsce  w Primavera Salsa Open 2012. Pasjonat muzyki, kultury oraz tańców kubańskich i afrokubańskich. Ma za sobą wieloletnie doświadczenie muzyczne. Gra na saksofonie i fortepianie, a sporadycznie również na kubańskich perkusjonaliach (kiedy wypije wystarczająco dużo rumu, aby nie przeszkadzało mu, że nie gra tak równo jak Kubańczycy). Wraz z m. in. Reinaldo Ceballo oraz Tony Junior B.I.G. gra w zespole Yoilana Perez Harriette – Recicl@-g en Cuero. Koncertuje również w orkiestrze rozrywkowej Politechniki Warszawskiej The Engineers Band.

W tańcu skupia się przede wszystkim na zrozumieniu muzyki i właściwej jej interpretacji. Traktuje taniec jak dodatkowy instrument, wyjątkowy aparat wykonawczy rozszerzający zespół muzyczny o kolejnego artystę.

 

 

 

 

Rita Rakowska

Znana również jako Maciek, Zenek, Heniek, Prymuska… Zawsze uśmiechnięta niepoprawna optymistka i marzycielka. Od dziecka uwielbia się ruszać, aczkolwiek jej pierwszą dłuższą pasją były harce z siostrą w Taekwondo. Tanecznie próbowała już wielu różnych stylów, każdego po trochu, ale na dłużej zatrzymała ją dopiero salsa kubańska w Oye. To tu pod okiem Kuby stawiała pierwsze kroki w tym tańcu, który teraz zajmuje jej prawie każde popołudnie. A w wolnych chwilach między kursami czerpie garściami pozytywną energię z zajęć reggaetonu i ruedy. To właśnie ta nieskończona pozytywna energia klimatów kubańskich sprawiła, że Rita tak chętnie wraca do Oye. Rita uwielbia się uczyć, ale również nauczać dlatego na co dzień zajmuje się edukowaniem zagubionych studenckich duszyczek w SGGW. Do jej licznych pasji (oprócz tańca) należą aranżacja wnętrz, gra na gitarze, śpiew i babskie zakupy, a od kilku miesięcy również zarażanie innych wirusem kubańskim. To dlatego Ritę można spotkać również na wielu zajęciach dla początkujących, w szczególności uczącą się prowadzić jako partner. Występuje wtedy pod różnymi swoimi tajnymi pseudonimami, czasami tak się przebierze, że jest nie do poznania! Dlatego też na warszawskich imprezach można ją spotkać równie często tańczącą jako zmysłowa partnerka jak i jako partner śmiało prowadzący dziewczyny na parkiecie. Jej pasja do tańca jest tak zaraźliwa, że jeden z jej alter-ego doczekał się nawet własnego oficjalnego fan klubu w Oye!
Członkini grupy choreograficznej Oye Rueda!

 

Paulina Lyczkowska

W trakcie studiów rozpoczęła pracę w Agencji Public Relations, gdzie przez 9 lat realizowała kampanie społeczne dla firm z obszaru farmacji i medycyny. Niemniej jednak od zawsze pasja, a w zasadzie pasje miały bardzo ważne miejsce w jej sercu. Od kilku lat, czyli od wizyty na Kubie, do jej wielkich zamiłowań czyli fotografii i podróży, dołączyła także salsa kubańska. Wraz z ich rozwojem podjęła decyzję dotyczącą zmiany dotychczasowego życia i poświęceniu się tylko aktywnościom, które kocha. Aktualnie jest więc fotografem, rozwija się jako instruktorka salsy kubańskiej, a każdy wolny czas przeznacza na odkrywanie nowych miejsc.

Od początku jej przygoda z salsą związana jest ze szkołą tańca OYE, gdzie Kuba i Oliwka zarazili ją nie tylko miłością do salsy, ale także innych związanych z salsą styli tanecznych: rueda, afro, rumba, reaggeton itd. Bierze udział w międzynarodowych festiwalach tanecznych, gdzie pod okiem profesjonalnych instruktorów z całego świata doskonali swoje umiejętności. Aktualnie jest członkiem grup choreograficznych: OYE rueda, OYE reaggeteneros oraz nowopowstałej kobiecej formacji instruktorskiej OYE. Najważniejsza dla niej w tańcu jest dobra zabawa, uśmiech i luz. W salsie kubańskiej najbardziej podoba jej się różnorodność technik kubańskich, niesamowita energia,  możliwość spotykania nowych ludzi i przede wszystkim to, że kobiety są kobiece a mężczyźni to mężczyźni!

 

Marcin Golichowski

Pierwsze kroki w salsie, stawiał w 2011 roku w liniowym stylu LA. Po kilku miesiącach zaliczył mały romans z casino, do którego wracał od czasu do czasu, ale nigdy na dłużej. Do Oye! trafił, po złapaniu silnego bakcyla afro-kubańskiego, w 2014. Tam zaczął przygodę od zajęć z Kubą, a już po kilku miesiącach, zmotywowany i przeprowadzony przez intensywną, salsową szkołę życia, pod czujnym okiem Oliwii dołączył do grupy choreograficznej Oye Rueda!. Wtedy również odkrył, co tak na prawdę kręci go w salsie – brak ograniczeń, brak schematów, nastawienie na zabawę i szaleństwo na parkiecie.
Od tego czasu mocno zainteresował się tym, co nierozerwalnie łączy się z salsą kubańską i Kubą – tańce afrokubańskie oraz cała afrokubańska kultura obecna nie tylko w życiu Kubańczyków ale i we współczesnej muzyce kubańskiej. Do tego wszystkiego doszła rumba, zarówno ta, nastawiona na interackcję z partnerką, jak i mocna columbia.
Marcin na codzień pracuje w branzy IT, a nieoficjalnie zajmuje się szerzeniem kuluty afro kubańskiej w korporacjach ;)
W tańcu liczy się dla niego to, żeby partnerce uśmiech nie schodził z twarzy. Zawsze się udaje!

Niezmiennie i nieustannie docieka kubańskich nowinek muzycznych, którymi stara się inspirować swoich kursantów.

 

 

Lukasz Lewandowski